top of page

Serce rośnie!


W XVIII w., J. H. Pestalozzi pisał o potrzebie holistycznej edukacji. Zaproponował widzenie dziecka w procesie kształcenia jako całości złożonej z wielu wymiarów. Nie tylko rachunkowość i nauka czytania są istotne, ale także sprawność ciała, jak również rozwój moralny. Jego trójczłonowy koncept holistycznej edukacji opierał się na kształceniu ręki, głowy i serca.

Zdaje się, że pomimo tej świadomości, że serce to niezwykle istotny i, jak chciał tego Pestalozzi - równorzędny „gracz” obok głowy i ręki, to jednak szkoła ma długą tradycję nie podejmowania tego wątku kształcenia z taką samą powagą i zaangażowaniem, jak robiła to i wciąż robi w odniesieniu do umysłu i ciała. Światło uwagi skierowane jest wciąż najmocniej na umysł chłonący wiedzę, a w tle znajduje się rosnące w siłę ciało. Obszar serca natomiast jest w dużej mierze kształtowany niejako "przy okazji", ale z całą pewnością nie jest w odpowiedni sposób zaadresowany. O tym fenomenie pisałam szerzej w mojej pracy doktorskiej „Kategoria duchowości i jej wybrane parafrazy w pedagogice”.

Od XVIII wieku i idei holistycznego kształcenia dużo się w naszym świecie zmieniło. W olbrzymiej mierze za sprawą niezwykle szybko rozwijającej się najnowszej technologii, która to postawiła ludzkość w zupełnie innym miejscu. Okazuje się, że wytwór ludzkiego umysłu, którym jest sztuczna inteligencja zaczyna konkurować ze swoim panem i twórcą w wielu obszarach codziennego życia. W 1997 r. komputer o wdzięcznej nazwie Deep Blue wygrał partię szachów z mistrzem świata Garim Kasparovem, dowodząc, że maszyna może przewyższać inteligencją ludzki umysł. Wiele rutynowych prac wykonywanych dotąd przez człowieka jest już obecnie przejmowanych przez maszyny. Chodzimy do samoobsługowych kas sklepowych, zaczynamy jeździć samosterownymi samochodami, paczki podrzucane są do domów latającymi dronami, sprawy życia codziennego konsultujemy ze sztuczną inteligencją. Obszary ręki i głowy – dwa z trzech wskazanych przez Pestalozziego, stają się zastępowalne – przestały być wyłącznie ludzkimi aspektami istnienia.

Pozostał natomiast jeden unikalny i niezastępowalny aspekt, który jest typowo ludzki, a jest nim SERCE: zdolność do odczuwania emocji, miłości, współczucia i życzliwości. Jak mówi w swoim wystąpieniu TED Kai Fu-Lee na temat sztucznej inteligencji – kiedy maszyna Alpha Go wygrała w partię Go z Ke Jie (graczem nr 1 w świecie), to maszyna nie była w stanie ucieszyć się ze zwycięstwa, ani objąć ukochanej osoby. Przegrany Ke Jie przeżywał natomiast swoją porażkę, czując smutek i rozpaczając nad swoją przegraną. Żadna technologia w obszarze serca, jak twierdzi Kai Fu-Lee, nie jest w stanie zastąpić i podrobić człowieka. Unikalność naszego wewnętrznego świata, skomplikowanego psychicznego krajobrazu, który w sobie nosimy, istotnie odróżnia nas od maszyn.

To jest obszar, który czyni nas wyjątkowymi, i dzięki któremu możemy z maszynami konkurować i z drugiej strony, to coś, co może być olbrzymią wartością w procesie łączenia tego, co typowo ludzkie, z tym, czego potrafi dokonać sztuczna inteligencja.

Zatem współcześnie to, co wysunąć się powinno na plan pierwszy, i zostać w końcu zrównane z głową i ręką w procesie kształcenia to ostatni przywołany przez Pestalozziego człon jego koncepcji, czyli właśnie SERCE.


Z jednej strony mamy wrodzoną umiejętność wzrastania i dysponowania jakościami takimi jak życzliwość, empatia, współczucie, miłość. Ze względu jednak na rozmaite uwarunkowania: nasze historie życiowe i doświadczenia, konkretne sytuacje, w których jesteśmy osadzeni, każdy z nas ma inną gotowość do ujawniania tych jakości zarówno w odniesieniu do siebie samych, jak i innych ludzi. To, co jest jednak fundamentalnie ważne, to fakt, że wymienione tu jakości możemy w sobie i w innych kultywować, ćwiczyć i wzmacniać. (Wiemy to dzisiaj m.in. za sprawą takich neuronaukowców jak Richard Davidson z Uniwersytetu Wisconsin-Madison, który stworzył instytut Center for Healthy Minds). A szkoła jest do tego świetnym miejscem!


 
 
 

Comments


bottom of page